„Mazepa” Juliusza Slowackiego w reżyserii Piotra Tomaszuka to dramat, który zachwyci swoją nowoczesną inscenizacją wielu z Was.
Miałem przyjemność obejrzeć pare dni temu w Teatrze Polskim sztukę „Mazepa”. Dramat rozpoczyna się od zmysłowej sceny rozstania Amelii i Zbigniewa. Tajemnicza, pełna efektów świetlnych scena sprawiła, że poczułem się bardzo niesamowicie. Bardzo podobała mi się muzyka autorstwa Piotra Nazaruka – jej charakter w pełni oddaje tajemniczość tej sztuki.
Aktorzy, by tylko wymienić paru – Paweł Ciołkosz w roli tytulowego Mazepy, Daniel Olbrychski w roli wojewody, Katarzyna Zawadzka jako jego młoda żona, Maksymilian Rogacki w roli pasierba, Jarosław Gajewski w roli króla Jana Kazimierza, którego słabostki do kobiet były przyczyną całego zamieszania oraz kasztelanowa Katarzyna Stanisławska. Przyznam się szczerze, że nie widziałem większości z nich, w zasadzie nikogo poza Danielem Olbrychskim. Ale nie zmienia to faktu, że są perfekcyjni w tym co robią na scenie.
Dlaczego warto obejrzeć „Mazepę” ?
– to klasyk polskiej literatury
– dla niesamowitej, pełnej iluminescencyjnych świateł współczesnej wersji Piotra Tomaszuka
– by posłuchać muzyki Piotra Nazaruka
– dla sceny rozstania pomiędzy Amelią i Zbigniewem …
Jaka jest wasza opinia ? Dlaczego ?
P.S. Zachęcam do przeczytania niesamowitej recencji jaką napisała Pani Justyna Napiórkowska